• Postaw na test 10:00 01.04.2016
  • Wizyty Promocyjne

    Nastolatki i nastolaty

    Okres pokwitania jest dla osób skłonnych do otyłości szczególnie niebezpieczny – dotyczy to zarówno dziewcząt jak i chłopców. Wówczas hormony zaczynają dawać o sobie znać, a to z kolei sprzyja różnorodnym zaburzeniom, które w połączeniu z nieodpowiednim odżywianiem się mogą prowadzić do nadwagi i otyłości. Wiele dziewcząt i chłopców wchodzi w ten okres z ukształtowanym nadmiarem tkanki tłuszczowej. Problemy z tuszą zaczynają się już około 10-go roku życia. Normalna dziewczynka przy wzroście 1,33 m powinna ważyć 31,2 kg, a chłopiec przy wzroście 1,35 m – 31,4 kg.

     

    6

     


    Jeśli dziecko jest ruchliwe i nie jada zbyt wiele, a ma już kilka kg nadwagi, jest to sygnał, by zasięgnąć porady specjalisty. Nadwaga kończy się na granicy 5-7 kg – jeśli się przegapi ten moment, zaczyna się otyłość, a tę bezwzględnie należy leczyć.
    Kiedy otyłe maluchy stają się nastolatkami, zaczynają się większe problemy i kompleksy. Krępuje ich własna tusza, są wiecznie zaspane, spocone, zaziębione. Dramatem jest wyjście na plażę. Na potężnych udach i brzuchu pojawiają się rozstępy, a ciało przy najmniejszym ruchu trzęsie się jak galaretka. Otyłe dziewczyny i chłopcy zawsze stoją gdzieś z boku, są niepewni siebie i zupełnie nie wierzą w swoje siły. Mają kłopoty z nawiązaniem pierwszej przyjaźni czy miłości – słowem: są przegrane już na starcie.
    Problemy z tuszą często tłumaczy się zaburzeniami hormonalnymi – ale to jest nikły odsetek. Na ogół jest odwrotnie: to zwykłe przekarmienie powoduje powikłania natury endokrynologicznej. U dziewcząt z nadmierną wagą rozwój płciowy jest zwykle opóźniony, miesiączki pojawiają się później i są nieregularne. Często konsekwencją otyłości wieku pokwitania jest niepłodność w wieku dojrzałym. U otyłych chłopców zaburzenia hormonalne prowadzą do nadmiernej ilości żeńskich hormonów płciowych i niedorozwoju narządów płciowych. Tłuszcz deformuje sylwetkę, postura z czasem staje się kwadratowa.
    Z otyłością dzieci w wieku szkolnym trzeba walczyć tak samo jak z otyłością ludzi dorosłych. Rodzice zaś błędnie uważają, że odchudzanie w okresie dojrzewania może dziecku zaszkodzić. To są obawy zdecydowanie na wyrost. Jeśli kuracja jest prowadzona „pod okiem” lekarza – dziecku na pewno nic zagraża. Dieta zalecana przez specjalistę uwzględnia wszystkie potrzeby organizmu – jednocześnie eliminując to, co szkodliwe. Pod żadnym pozorem nie wolno odchudzać dziecka na własną rękę, stosując wyczytane w prasie drakońskie diety. Otyłość jest chorobą i jak każde inne zaburzenie funkcjonowania organizmu musi być leczone przez lekarza.
    Moda na odchudzanie jest powszechna i często mamy do czynienie z dziewczętami o prawidłowej budowie ciała, a nadal stosujące głodówkę. To błąd, bo wynikiem takiego postępowania jest osłabienie, a nawet wycieńczenie organizmu, a wiele głodujących dziewczyn doprowadziło się do anoreksji lub faz naprzemiennych anoreksji i bulimii. Intensywne i nieuzasadnione głodówki niszczą urodę, a stawianie sobie za wzór sławnych modelek nie ma w ogóle sensu.
    Dziewczętom z nadwagą tylko kilku kilogramów wystarczy zmiana trybu życia, więcej sportu, ruchu i zrezygnowanie z czekolady, chipsów i hot dogów…zwłaszcza tych z ulicznych budek. Stanowczo odradzam np.: jedzenie tylko owoców lub picie mleka. Taka dieta daje poczucie lekkości tylko na krótko, a po powrocie do normalnego odżywiania się następuje powrót do stanu poprzedniego, a nawet wyższej wagi. To właśnie jest efekt jo-jo!

    Ładowanie